Teraz jest Pt 19.01.2018, 14:24

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Tytuł: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Cz 7.03.2013, 20:42 

Dołączył(a): Pn 30.01.2012, 14:25
Posty: 26
Lokalizacja:
Katowice
Witam!
Założyłem ten temat, ponieważ chciałbym poruszyć kwestię zbyt rozciągniętych czasów przelotu na wielu (jeśli nie większości) katowickich lini w dni robocze. W skrajnych sytuacjach wygląda to w ten sposób, że kierowca może wyjechać z przystanku początkowego 5 min opóźniony a na końcu trasy być kilka minut przed czasem. Powoduje to frustrację wszystkich korzystajacych z komuniakcji miejskiej. Osoby znajdujące się w autobusie głośno i wulgarnie komentują powolną jazdę kierowcy, natomiast ludzie, którzy dopiero zamierzają wsiąść na przystanku dobiegają do autobusu z wyciągniętym językiem, ponieważ niektórzy kierowcy nie czekają do rozkładowego czasu (wcale nie mała część). Jednak moim zdaniem nawet tak rozciągnięty plan nie może tłumaczyć przedwczesnych odjazdów. W centrum miasta praktycznie się to nie zdarza, ponieważ kierowcy obawiają się czasówek, jednak im dalej tym rozbieżności są większe. Wiem jednak, ze rozwiązaniem nie jest karanie kierowców, lecz zmiana przelotów. Kojarzę, że kiedyś była już sprawie 297, która nie przyniosła oczekiwanych zmian. Może warto zrobić kolejną taką akcję tym razem z większym rozdźwiękiem, która przekona KZK GOP do zmian rozkładów. Obecna sytuacja jest naprawdę męcząca zarówno dla pasażerów jak i kierowców. A mnie i pewnie też innym miłośnikom komunikacji miejskiej oczy wychodzą z orbit, gdy kolejny raz widzę odjazd 3-4 minutu przed czasem. Będę wdzięczny za Wasze opinie i propozycję działania w tej sprawie.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Cz 7.03.2013, 22:04 
Administrator

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 14:15
Posty: 7573
Rozkłady jazdy w obszarze dotkniętym obsługą katowickiego PKM-u są do reorganizacji w całości, nie tylko z uwagi na absurdalnie rozwleczone przeloty, o których zresztą było już niejednokrotnie na forum. W lepiej zarządzanych sieciach dąży się do minimalizacji uruchomienia pojazdów poprzez weryfikację czasów przejazdu i łączenie obiegów, tymczasem w Katowicach w ciągu ostatnich paru lat wykonano w tym względzie duży krok w tył. Pośród wielu innych argumentów na pewno warto wskazać wpływ liczby pojazdów w ruchu na koszt wozokilometra - wprawdzie u przewoźnika komunalnego jest to nieweryfikowalne przy obecnej formie kontraktowania (cena pkmowskiego wozokm jest de facto uzgodniona, a nie zweryfikowana rynkowo), ale bez wątpienia wpływa na koszty. Warty polecenia jest aktualny numer biuletynu IGKM z artykułami w tej tematyce (link). Oczywiście otwartym pytaniem jest do kogo się z tym kierować - raczej nie do organizatora, który jak widać nie jest w stanie sobie z tym poradzić we własnym zakresie.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Cz 7.03.2013, 22:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 16.08.2010, 20:07
Posty: 612
Lokalizacja:
Katowice
Z mojego podwórka najlepszym tego przykładem jest linia 37, która jakieś 5/10 lat temu z dworca na przystanek "Podlesie Dworzec PKP" jechała rozkładowo 34 minuty a po otwarciu nowego dworca jedzie 46 minut. Ktoś powie, że w chwili obecnej jest większy ruch i trochę dłuższa trasa, ale w takim razie dlaczego o godzinie 16 kierowca jest zmuszony czekać na przystankach ok. minuty a następnie jechać 30km/h? Warto wspomnieć, iż w 2001 był jeszcze przejazd kolejowy na Piotrowicach więc korki też były. :) Zresztą ta kwestia była często poruszana na spotkaniach z radnymi i to jeszcze przed uruchomieniem dworca. Po wejściu KŚ na S4 zauważyłem, iż osoby ceniące sobie czas przesiadły się z 37 na kolej i są zadowolone bo oszczedzają ok 20 min. Nie wspomne też o połączeniu przeaiadkowym T6/T14/T16/T36 + 937, które można "zrobić" w 36 min.

P.s. Chyba, że KZK na wzóry PRów chce wygasić popyt poprzez spieprzenie rozkładów jazdy aby mieć pretekst do "optymalizacji" (w tym przypadku do pętli brynowskiej bądź po ukończeniu zbliżającego się remontu do stacji na Ligocie.).

_________________
"Uruchomienie bezpośredniego połączenia z Katowic do USA jest wbrew polskiej racji stanu." - denerwuje się Jan Pamuła, prezes krakowskiego portu lotniczego.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Cz 7.03.2013, 23:37 

Dołączył(a): Cz 5.07.2007, 21:07
Posty: 5585
Lokalizacja:
Piekary Śląskie
butthead napisał(a):
Pośród wielu innych argumentów na pewno warto wskazać wpływ liczby pojazdów w ruchu na koszt wozokilometra

Spadek wpływów/ pokrycia kosztów tych wozokilometrów przez odpychające tempo pokonywania trasy.

_________________
"Gdy debil nie wie, że jest debilem to ma przewalone.." G. Tabor :D


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Pt 8.03.2013, 12:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 11.12.2008, 22:47
Posty: 2800
Autor tematu jest napalonym miłośnikiem licealistą, który wrzuca na fb posty o zauważonych przez niego "nieprawidłowościach" w stylu "zegarek spieszył się 1m45s", więc radzę nie dostarczać mu za dużo pożywki.
Orlen, świata sam nie zmienisz. Kierowcy też narzekają na rozkłady, na przeloty, ale przy każdej okazji dodaje się trochę, bo ludzie wypisują bzdury o "strasznych opóźnieniach". Tak źle, tak niedobrze - wyciągane są wnioski nie z jazdy przed czasem, a z tego, że raz na jakiś czas jest korek i autobus z Mikołowskiej Sądu jedzie 5 minut do placu Wolności, kiedy w szczycie nawet jest w stanie dojechać w 2. Napinasz na kierowców jadących przed czasem, a na tym przystanku nawet nie mają gdzie odstać.

A takie pytanie osobiście do autora, jakim cudem 110 w stronę Katowic może jechać 4 minuty przed czasem?

_________________
Tak się zastanawiałem, czy wpisanie naszej sieci tramwajowej
do UNESCO uchroniłoby przed likwidacją kolejne linie.

- inż. Łukasz Klyszcz
To jest poważne forum

- użytkownik Forum Tramwajów Śląskich


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Pt 8.03.2013, 15:09 

Dołączył(a): Pn 30.01.2012, 14:25
Posty: 26
Lokalizacja:
Katowice
motley napisał(a):

A takie pytanie osobiście do autora, jakim cudem 110 w stronę Katowic może jechać 4 minuty przed czasem?


Nie przypominam sobie, żebym pisał kiedyś na fb o odjazdach przed czasem 110 z Michałkowic do Katowic. Jakieś pół roku temu pojawiła się skarga o odjazd przed czasem z Placu Wolności na Osiedle Paderewskeigo, ale akurat nie ja byłem jej autorem. Ogólnie w tym kierunku plan bardziej się sprawdza, ponieważ z Michałkowic na Bytków przyjżdża średnio 3- 4 min spóźniony, więc po Katowickiej stronie się to niweluje. Natomiast w przeciwnym kierunku jest długi czas przelotu już od Trzech Stawów, więc kierowca może być nawet 5- 6 min przed czasem na Józefowcu, gdy nie odczeka na przystankach albo pojedzie normalną prędkością. Owszem na przystanku Kolonia Agnieszki Promienna nie ma jak odczekiwać, dlatego jadąc z centrum, gdy jestem na wcześniejszym przystanku Józefowiec Szpital to wtedy proszę kierowcę o odczekanie, ponieważ jest tam zatoczka.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Pt 8.03.2013, 18:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 11.12.2008, 22:47
Posty: 2800
Naprawdę robisz coś takiego? Ja na miejscu kierowców bym odmawiał Ci wejścia ;)

_________________
Tak się zastanawiałem, czy wpisanie naszej sieci tramwajowej
do UNESCO uchroniłoby przed likwidacją kolejne linie.

- inż. Łukasz Klyszcz
To jest poważne forum

- użytkownik Forum Tramwajów Śląskich


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Pt 8.03.2013, 19:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 14.01.2010, 18:58
Posty: 2091
Lokalizacja:
Oś. Rechabilitacji Czenstochowska Cmętarz
Cytuj:
Natomiast w przeciwnym kierunku jest długi czas przelotu już od Trzech Stawów


Eee? 110 _regularnie_ melduje się po czasie na Os. Paderewskiego Powstańców kier. Fabud. W weekend często korzystam czy mijam na Jagiellońskiej i nie pamiętam, by 110 wyjechało z Paderewy przed 674. Tymczasem kolejność tego raźnego stada powinna być odwrotna. A potem jest zdziwienie, że 110 muchy wozi na południowym odcinku.

_________________
"Ponadto informujemy, że turyści którzy nie będą chcieli skorzystać z karty ŚKUP mogą podróżować na podstawie biletów w taryfie strefowo – czasowej np. bilety w cenie 4,80 zł normalny i 2,40 zł ulgowy." - KZK GOP - oficjalny profil


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: So 9.03.2013, 11:57 
Administrator

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 14:15
Posty: 7573
Po prostu przy okazji zmian rozkładów jazdy należałoby przeprowadzić szkolenie wśród kierowców uświadamiające, że koniec z jeżdżeniem 30 km/h przez całe miasto niezależnie od warunków ruchu i wyjeżdżaniem 5 minut po czasie z pętli - bo z tego się niestety w wielu przypadkach biorą opóźnienia i naciski na wydłużanie przelotów. Na niektórych liniach po zmianie kierowców na kursie można by pewnie urwać i z 10 minut.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: So 9.03.2013, 15:04 

Dołączył(a): Nd 19.02.2006, 19:05
Posty: 1176
Kubala. napisał(a):
Z mojego podwórka najlepszym tego przykładem jest linia 37, która jakieś 5/10 lat temu z dworca na przystanek "Podlesie Dworzec PKP" jechała rozkładowo 34 minuty a po otwarciu nowego dworca jedzie 46 minut. Ktoś powie, że w chwili obecnej jest większy ruch i trochę dłuższa trasa, ale w takim razie dlaczego o godzinie 16 kierowca jest zmuszony czekać na przystankach ok. minuty a następnie jechać 30km/h? Warto wspomnieć, iż w 2001 był jeszcze przejazd kolejowy na Piotrowicach więc korki też były. :) Zresztą ta kwestia była często poruszana na spotkaniach z radnymi i to jeszcze przed uruchomieniem dworca. Po wejściu KŚ na S4 zauważyłem, iż osoby ceniące sobie czas przesiadły się z 37 na kolej i są zadowolone bo oszczedzają ok 20 min. Nie wspomne też o połączeniu przeaiadkowym T6/T14/T16/T36 + 937, które można "zrobić" w 36 min.

P.s. Chyba, że KZK na wzóry PRów chce wygasić popyt poprzez spieprzenie rozkładów jazdy aby mieć pretekst do "optymalizacji" (w tym przypadku do pętli brynowskiej bądź po ukończeniu zbliżającego się remontu do stacji na Ligocie.).

Dokładnie podzielam to w 100%, a w weekend to już jest czysta komedia na Kopernika stoi od 3 do 4 minut i tak aż do Dziewięciu z Wujka , jak pasażerowie na to narzekają to już lepiej nie będę pisał.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: So 9.03.2013, 18:51 

Dołączył(a): Cz 5.01.2006, 21:18
Posty: 3819
Lokalizacja:
Sosnowiec
butthead napisał(a):
Po prostu przy okazji zmian rozkładów jazdy należałoby przeprowadzić szkolenie wśród kierowców uświadamiające, że koniec z jeżdżeniem 30 km/h przez całe miasto niezależnie od warunków ruchu i wyjeżdżaniem 5 minut po czasie z pętli - bo z tego się niestety w wielu przypadkach biorą opóźnienia i naciski na wydłużanie przelotów. Na niektórych liniach po zmianie kierowców na kursie można by pewnie urwać i z 10 minut.


Po prostu - czas jazdy nie powinien być brany z sufitu, a z obiektywnych pomiarów. Wówczas tam, gdzie trzeba, to dokładamy, a tam gdzie trzeba, to skracamy. Przy obecnej technice kierowca nawet nie wie, że jest kontrolowany - wystarczy "zwykły" pasażer z palmtopem z GPS-em, tudzież jakimś netbookiem i wpisywanie realnych czasów przyjazdu / odjazdu.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: So 9.03.2013, 20:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 4.02.2012, 20:08
Posty: 150
Ostatnio widziałem, jak kontrolowano ilość pasażerów no i czasy przejazdu na "12". Na papierku wychodziło prawie idealnie, planowe czasy przyjazdu/odjazdu(nie wiem co oni tam wpisują) bardzo niewiele różniły się od rzeczywistych. Co z tego że kierowca jechał 20-30 hm/h i na przystankach "wietrzył" autobus...


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: So 9.03.2013, 21:17 

Dołączył(a): Cz 5.01.2006, 21:18
Posty: 3819
Lokalizacja:
Sosnowiec
Matthew napisał(a):
Ostatnio widziałem, jak kontrolowano ilość pasażerów no i czasy przejazdu na "12". Na papierku wychodziło prawie idealnie, planowe czasy przyjazdu/odjazdu(nie wiem co oni tam wpisują) bardzo niewiele różniły się od rzeczywistych. Co z tego że kierowca jechał 20-30 hm/h i na przystankach "wietrzył" autobus...


Jeżeli kierowca wie, że jest kontrolowany, to zrobi wszystko, by nie jechać przed czasem. Dlatego taki pomiar można sobie... wywalić do kosza. Natomiast nie może podejrzewać każdego gościa z jakimś elektronicznym ustrojstwem, że go sprawdza, bo wówczas szybko popadłby w paranoję.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Nd 10.03.2013, 0:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 11.12.2008, 22:47
Posty: 2800
Cytuj:
Ostatnio widziałem, jak kontrolowano ilość pasażerów no i czasy przejazdu na "12". Na papierku wychodziło prawie idealnie, planowe czasy przyjazdu/odjazdu(nie wiem co oni tam wpisują) bardzo niewiele różniły się od rzeczywistych. Co z tego że kierowca jechał 20-30 hm/h i na przystankach "wietrzył" autobus...

Zapewniam Cię, że nie wyciąga się żadnych wniosków z wpisywanych czasów odjazdu na arkuszach liczących.

_________________
Tak się zastanawiałem, czy wpisanie naszej sieci tramwajowej
do UNESCO uchroniłoby przed likwidacją kolejne linie.

- inż. Łukasz Klyszcz
To jest poważne forum

- użytkownik Forum Tramwajów Śląskich


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Nd 10.03.2013, 0:55 

Dołączył(a): Śr 3.09.2003, 23:38
Posty: 2002
Lokalizacja:
Katowice
Dyskutowaliśmy już o tym w innych wątkach, sprawa jest interesująca, a przy tym trudna i ważna, uważam więc, że warto było założyć ten temat do dyskusji.
Cały problem wynika z tego, że w Katowicach (w innych miastach GOP, także ale w mniejszym stopniu) - jak już kiedyś pisałem - natężenie ruchu jest bardzo nieprzewidywalne. Zdarzało mi sie bowiem dojechać autobusem (w godzinach szczytu komunikacyjnego) z Mikołowskiej do pl. Szewczyka gdy jeszcze istniał, w ciągu 5min, czasem 10-ciu lub dłużej a raz ponad 20-tu minut. Tak samo jadąc samochodem zawsze w piątek ok. godz. 17:30 do Ligoty (ul. Medyków/Panewnicka) czasami zjamuje mi to 15min, a kiedy indziej nawet do 30min). No i kto będzie taki mądry by w tej sytuacji ustalić czasy przelotów dla autobusów tak by wszyscy byli zadowoleni.
Zgadzam się jednak z opinią, że obecne czasy przelotów są zdecydowanie nadmiernie rozciągnięte. Zastanawiam się czy nie chodzi tu o to, że istnieje być może jakaś forma oceny jakości komunikacji (tylko przez kogo i w jakim celu?) przy której jednym z głównych, może najważnieszym kryterium jest punktualność. Nie ulega bowiem żadnej wątpliwości, że po skróceniu tych czasów statystycznie ilość i czas spóźnień musi wzrosnąć. Pytanie tylko o ile i czy w ogóle ma to aż tak wielkie znaczenie ? Opóźnienie na pewno jest dla każdego pasażera złem, powoduje jego zdenerwowanie, obniża ocenę jakości usług komunikacyjnych, szczegołnie gdy spowoduje spóźnienie się do pracy lub szkoły, albo utratę połączenia zwłaszcza na pociąg czy autobus i to nie lokalny lecz jakiś dalekobieżny lub nawet międzynarodowy. Z drugiej jednak strony odjazd przed czasem jest złem znacznie większym (dlatego za to kierowcy powinni być bezwzględnie surowo karani), bowiem skutkuje dokładnie tym samym. Sam tego nie raz doświadczyłem i zdarzało mi się, chociaż już dosyć dawno, że w efekcie odjazdu auotobusu z wyprzedzniem rozkładu (i to rzędu 5, a nwet 10min) miałem wybór; 7km pieszo lub taksówką, bo dotyczyło to ostatniego kursu. Możliwość opóźnienia każdy pasażer powinien jednak przewidywać i nie jechać na pociąg do Wiednia lub na ważny egzamin mając w rezerwie tylko 5 czy nawet 15min. Każdy wie jaka jest sytuacja na naszych drogach, wie też że awaria czy wypadek zawsze może się zdarzyć. Nie można jednak wymagać od pasażera, by przychodził na przystanek ze znacznym wyprzedzeniem rozkładu bo logicznie nie istnieje żaden powód by jakikolwiek pojazd odjechał nawet 1min przed czasem.
W tej sytuacji mamy wybór:
- tak układać rozkłady jazdy aby było jak najmniej opóźnień, wówczas jednak autobusy często będą zmuszone poruszać się z prędkością 30km/h stając się zawalidrogami, a do tego odbywać dłuższe niż wynika to z potrzeby wymiany pasażerów postoje na przystankach powodując zrozumiałe zdenerwowanie pasażerów, innych użytkowników dróg jak i przyczyniając się do zwiększania korków
- układać rozkłady jazdy w/g bardzo dokładnie opracowanych czasów przelotów (na podstawie co najmniej kilkukrotnych pomiarów), wówczas będzie jednak więcej opóźnień a z drugiej strony czasami także może zachodzić koniecznosć trochę dłuzszych postojów lub spowolnionej jazdy
- układać rozkłady jazdy dla możliwie najkrótszych czasów przelotów ustalonych jak wyżej, ale bez nawet najmiejszego marginesu błędu i przy założeniu, że kierowca będzie jechał wszędzie gdzie to możliwie z maksymalną dozwoloną prędkością bardzo sprawnie bez jakiejkolwiek zwłoki ruszając z każdego miejsca zatrzymania (nie każdemu kierowcy to idealnie wychodzi i nie każdy autobus na to pozwala), wówczas jednak łączny czas opóźnień będzie jeszcze większy, ale za to czasy przejazdu najkrótsze tylko, że nie zawsze osiągane.
Moim zdaniem - drugie rozwiązanie jest najbardziej właściwe, z nieznanych mi przyczyn KZK GOP wybrał pierwsze.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Nd 10.03.2013, 1:51 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 27.12.2002, 15:38
Posty: 10557
Lokalizacja:
Josephsdorf-O/S
Ludw_K napisał(a):
Cały problem wynika z tego, że w Katowicach (w innych miastach GOP, także ale w mniejszym stopniu) - jak już kiedyś pisałem - natężenie ruchu jest bardzo nieprzewidywalne.


E tam. Raz na jakiś czas zdarzy się większy korek, wypadek, śnieżyca, czy coś podobnego. W pozostałym czasie jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa można czas przejazdu oszacować prawidłowo.

Cytuj:
Zdarzało mi sie bowiem dojechać autobusem (w godzinach szczytu komunikacyjnego) z Mikołowskiej do pl. Szewczyka gdy jeszcze istniał, w ciągu 5min, czasem 10-ciu lub dłużej a raz ponad 20-tu minut. Tak samo jadąc samochodem zawsze w piątek ok. godz. 17:30 do Ligoty (ul. Medyków/Panewnicka) czasami zjamuje mi to 15min, a kiedy indziej nawet do 30min). No i kto będzie taki mądry by w tej sytuacji ustalić czasy przelotów dla autobusów tak by wszyscy byli zadowoleni.


Opisywane różnice i tak nie mogą znaleźć odzwierciedlenia w czasach przejazdu autobusów, bo są zbyt duże. Trudno zrobić przelot z Mikołowskiej do pl. Wolności raz 5 minut, a w innych godzinach 25. Poza tym ewentualne korki mają to do siebie (szczególnie w Katowicach), że czasem trwają parę(naście) minut i jadąc chwilę później nie ma po nich śladu.

Cytuj:
Zastanawiam się czy nie chodzi tu o to, że istnieje być może jakaś forma oceny jakości komunikacji (tylko przez kogo i w jakim celu?) przy której jednym z głównych, może najważnieszym kryterium jest punktualność. Nie ulega bowiem żadnej wątpliwości, że po skróceniu tych czasów statystycznie ilość i czas spóźnień musi wzrosnąć.


Punktualność autobusów w sieci KZK GOP jest tak żenująca, że nie może być żadnym kryterium czegokolwiek. Natomiast rozwleczone przeloty to z jednej strony efekt nieudolnego ich wyznaczenia ze strony autorów rozkładów, a z drugiej efekt może niezbyt silnego, ale prawdopodobnie jeszcze parę lat temu mającego dość istotne przełożenie na decyzje, lobby kierowców (PKM-ów? związkowców?), żeby przypadkiem przeloty nie były zbyt napięte, bo to powoduje przepały.

Cytuj:
Możliwość opóźnienia każdy pasażer powinien jednak przewidywać i nie jechać na pociąg do Wiednia lub na ważny egzamin mając w rezerwie tylko 5 czy nawet 15min. Każdy wie jaka jest sytuacja na naszych drogach, wie też że awaria czy wypadek zawsze może się zdarzyć.


Problem w tym, że z obserwacji (przynajmniej moich) wynika, że wielokrotnie opóźnienie autobusu nie ma absolutnie żadnej logicznej czy sensownej przyczyny - po prostu jest efektem totalnego olewania rozkładu jazdy przez kierowcę. Często dochodzi do sytuacji, że autobus jest opóźniony (choćby i nawet z usprawiedliwionej przyczyny), a kierowca nie wykazuje żadnego zainteresowania tym, żeby to opóźnienie zmniejszyć i wlecze się 20 km/h na pustej prostej drodze (wprowadząjąc w zakłopotanie sterownik skrzyni biegów, który nie wie na co się przełączyć, bo jego konstruktor nie przewidział takiej techniki jazdy).

Cytuj:
- układać rozkłady jazdy dla możliwie najkrótszych czasów przelotów ustalonych jak wyżej, ale bez nawet najmiejszego marginesu błędu i przy założeniu, że kierowca będzie jechał wszędzie gdzie to możliwie z maksymalną dozwoloną prędkością bardzo sprawnie bez jakiejkolwiek zwłoki ruszając z każdego miejsca zatrzymania (nie każdemu kierowcy to idealnie wychodzi i nie każdy autobus na to pozwala), wówczas jednak łączny czas opóźnień będzie jeszcze większy, ale za to czasy przejazdu najkrótsze tylko, że nie zawsze osiągane.


Czasy przejazdu można jednak z dużym prawdopodobieństwem ustalić prawidłowo, a już na pewno dopasować je po dłuższym okresie obserwacji danego odcinka. Wiadomo, że jakaś rezerwa czasu jazdy być musi, ale niekoniecznie musi to być zrobienie przelotu 3 minut w Zawodziu z Ośrodka Sportowego do Łącznej. Najlepszą rezerwą jest postój na końcu trasy. Tylko niestety takie podkręcenie przelotów wymaga od kierowców pewnej dyscypliny i dynamicznej jazdy - tego część personelu nigdy się już nie nauczy. A że jest to możliwe (dynamiczna jazda i realne przeloty) to wystarczy do jakiegokolwiek innego miasta pojechać.

Poza tym gdyby problem zbyt wydłużonych przelotów dotyczył tylko odcinków typu Mikołowska w Katowicach itp. to nie byłoby to żaden problem. Niestety przeloty te są rozwleczone również poza centrum, również w miejscach gdzie przez całą dobę (czy też przez jej większą część) czas jazdy jest taki sam (i wielokrotnie krótszy od rozkładowego).


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Nd 10.03.2013, 12:15 
Administrator

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 14:15
Posty: 7573
Ludw_K napisał(a):
- układać rozkłady jazdy w/g bardzo dokładnie opracowanych czasów przelotów (na podstawie co najmniej kilkukrotnych pomiarów)
Pomiarów wbrew pozorom nie brakuje, bo już dziś bardzo wiele pojazdów kursujących dla KZK jest wyposażonych w sprzęt zdolny do bardzo szczegółowej rejestracji pozycji pojazdu w trakcie przejazdu. Na podstawie takich danych bez problemu można sobie na dowolnym odcinku sieci wyznaczyć np. średnią prędkość wleczenia się między przystankami lub czas tracony na odstawanie do chwili rozkładowego odjazdu. Z wielu przyczyn niekoniecznie technicznych (m.in. wymienionych wyżej) problemem może być obecnie pozyskanie tych danych, kompletnie niezrozumiałe jest też dlaczego pomimo kilkunastu lat użytkowania nadal nie wykorzystuje się tych autokomputerów do zapowiadania przystanków i kontrolowania realizacji rozkładu jazdy w czasie rzeczywistym - czegoś zupełnie oczywistego w innych miastach. Dlatego też pewną nadzieję na poprawę tego stanu rzeczy daje paradoksalnie... wdrożenie ŚKUP, bo wtedy KZK będzie dysponować wszystkimi wspomnianymi wcześniej danymi pozyskanymi przez własną, a nie przewoźnika infrastrukturę i tylko od decyzji zarządzających ofertą przewozową zależeć będzie, czy zrobią z tego użytek.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Nd 10.03.2013, 21:57 

Dołączył(a): Cz 5.06.2008, 21:10
Posty: 896
Lokalizacja:
Zabrze Helenka
butthead napisał(a):
Na podstawie takich danych bez problemu można sobie na dowolnym odcinku sieci wyznaczyć np. średnią prędkość wleczenia się między przystankami.
Owszem. Średnią prędkość wleczenia się da się wyznaczyć na podstawie tych danych. Ale nie zawsze da się stwierdzić przyczynę tego wleczenia: korek, widzimisię kierowcy, trzymanie się rozkładu, czy jeszcze coś innego. Tak samo przyczyny dłuższego postoju na przystanku są różne. Zaobserwowałem nawet dłuższy postój spowodowany tym, że kierowca wyskoczył na mini zakupy do sklepiku znajdującego się bezpośrednio przy przystanku.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Nd 10.03.2013, 23:35 

Dołączył(a): Śr 3.09.2003, 23:38
Posty: 2002
Lokalizacja:
Katowice
memphis napisał(a):
Raz na jakiś czas zdarzy się większy korek, wypadek, śnieżyca, czy coś podobnego

To raz na jakiś czas, uwzględniając obszar miasta Katowice, zdarza się co dwa lub trzy dni, czasami trochę rzadziej. Oczywiście nie są to korki powodujące 20 czy 30mniutowe opóźnienia, ale rzędu 5 - 10min.
Cytuj:
Opisywane różnice i tak nie mogą znaleźć odzwierciedlenia w czasach przejazdu autobusów, bo są zbyt duże. Trudno zrobić przelot z Mikołowskiej do pl. Wolności raz 5 minut, a w innych godzinach 25.

To jest oczywiste, KZK GOP układa rozkłady pod kątem ewentualności dużych utrudnień w ruchu, chociaż być może tak jak piszesz dalej przyczyny są inne np :
Cytuj:
efekt może niezbyt silnego, ale prawdopodobnie jeszcze parę lat temu mającego dość istotne przełożenie na decyzje, lobby kierowców (PKM-ów? związkowców?), żeby przypadkiem przeloty nie były zbyt napięte, bo to powoduje przepały.

Co do lobbowania to się zgodzę, ale chyba nie o przepały tu głównie chodzi. Zużycie paliwa raczej nie będzie dużo mniejsze jeśli autobus jedzie z małą prędkością, a przy tym ma długie czasy zatrzymań na przystankach. Nie wiem dokładnie jak to wyglada, ale czytałem nie raz (chyba nie tylko tu) o karaniu kierowców za spóźnienia. No i bardzo dobrze jeśli było to spóźnienie zawinione przez kierowcę, ale jeśli były przypadki gdy kierowcy byli karani za spóźnienia na które nie mieli żadnego wpływu (a ponoć zdarzało się) to trudno się dziwić, ze później domagano się wydłużenia czasów przelotu. I kolejna sprawa, to że nadal w użyciu bywają autobusy którymi bardziej dynamiczna i szybsza jazda jest niemożliwa. Zdarzyło mi się kiedyś jechać Ikarusem, który powyżej 50km/h wpadał w wibracje, tak, że w połowie trasy zrezygnowałem z dalszej podróży bo było to nie do zniesienia.
Cytuj:
Problem w tym, że z obserwacji (przynajmniej moich) wynika, że wielokrotnie opóźnienie autobusu nie ma absolutnie żadnej logicznej czy sensownej przyczyny - po prostu jest efektem totalnego olewania rozkładu jazdy przez kierowcę. Często dochodzi do sytuacji, że autobus jest opóźniony (choćby i nawet z usprawiedliwionej przyczyny), a kierowca nie wykazuje żadnego zainteresowania tym, żeby to opóźnienie zmniejszyć i wlecze się 20 km/h na pustej prostej drodze

Skłamałbym strasznie, gdybym napisał, że to nieprawda, owszem spotkałem się nie raz i z takimi przypadkami.
Cytuj:
Czasy przejazdu można jednak z dużym prawdopodobieństwem ustalić prawidłowo, a już na pewno dopasować je po dłuższym okresie obserwacji danego odcinka.

Można i należy.
Cytuj:
Tylko niestety takie podkręcenie przelotów wymaga od kierowców pewnej dyscypliny i dynamicznej jazdy - tego część personelu nigdy się już nie nauczy.

Należałoby jednak coś w tym kierunku robić. Taka jazda wymaga rzeczywiście dużych umiejetności, bo z jednej strony musi być dynamiczna, ale też nie tak by pasażerowie przewracali się przy każdej zmianie prędkości. To oczywiście skrajność, ale w miarę szybkie przyspieszanie i hamowanie w sposób jak najbardziej płynny to jednak jest pewna sztuka i nie każdy (a raczej żaden) kierowca błyskawicznie jej nie opanuje.
Z drugiej strony problemem jest tu także stan techniczny niektórych jeszcze używanych pojazdów.
butthead napisał(a):
kompletnie niezrozumiałe jest też dlaczego pomimo kilkunastu lat użytkowania nadal nie wykorzystuje się tych autokomputerów do zapowiadania przystanków i kontrolowania realizacji rozkładu jazdy w czasie rzeczywistym - czegoś zupełnie oczywistego w innych miastach.

Też tego nie mogę zrozumieć. Jakaś dziwna niechęć do technicznych nowinek, uznanie tego za sprawy drugorzędne czy wręcz marginalne. Jeśli chodzi o zapowiadanie przystanków to tak naprawdę w GOP funkcjonowało ono sprawnie tylko wówczas, gdy byli jeszcze konduktorzy i robili to własnym niczym nie wzmacnianym donośnym głosem. Po wielu latach (raczej dziesięcioleciach) wprowadzono to w tramwajach, ale też nie zawsze działało prawidłowo, często zapowiadzi bywały błędne no i dość szybko przestało działać w ogóle. Nie tak dawno pojawiło sie ponownie, także w niektórych autobusach, a obecnie coś jakby też już było to w zaniku. Tak więc pewnie podobnie jest z możliwością elektronicznej kontroli realizacji rozkładu jazdy. Jeśli to też nie funkcjonuje prawidłowo (a moze tak być) to lepiej z tego nie korzystać wcale niż wyciągać nieprawidłowe wnioski na podstawie błednych danych. Tylko - do licha - dlaczego u nas ta wcale już nie tak najnowsza technika nie może sprawnie działać.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Nadmiernie rozciągnięte czasy przelotu w Katowicach
Napisane: Nd 10.03.2013, 23:40 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 27.12.2002, 15:38
Posty: 10557
Lokalizacja:
Josephsdorf-O/S
Bodzio napisał(a):
Średnią prędkość wleczenia się da się wyznaczyć na podstawie tych danych. Ale nie zawsze da się stwierdzić przyczynę tego wleczenia: korek, widzimisię kierowcy, trzymanie się rozkładu, czy jeszcze coś innego. Tak samo przyczyny dłuższego postoju na przystanku są różne. Zaobserwowałem nawet dłuższy postój spowodowany tym, że kierowca wyskoczył na mini zakupy do sklepiku znajdującego się bezpośrednio przy przystanku.


Takie incydentalne przypadki mają niewielki wpływ na średnią wyników z dłuższego okresu. A jeśli wydłużenie czasu jazdy jest powtarzalne to jego przyczyna jest mało istotna.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Egon i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  

© WPK − Forum oparte na silniku phpBB z wykorzystaniem tłumaczenia phpBB3.PLPolityka prywatności