Teraz jest Nd 25.02.2018, 8:52

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 273 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 0:41 

Dołączył(a): Śr 3.09.2003, 23:38
Posty: 2011
Lokalizacja:
Katowice
memphis napisał(a):
No i właśnie chodzi o to, żeby stworzyć alternatywę dla samochodu. Transport publiczny (w tym rozwiązania typu taxibus, itp.), rower, chodzenie pieszo, sporadycznie taksówki, car sharing, itd. Możliwości jest mnóstwo.

Tym razem Ty troszkę mieszasz pojęcia. Rozwiązania o których piszesz są alternatywnymi względem samochodu sposobami przemieszczania się i każdy właściciel samochodu w miarę możliwości powinien także z nich korzystać - ja tak robię o czym nie raz pisałem. Rozwiązania te nie są jednak żadną alternatywą wobec posiadania samochodu, a więc także miejsca do jego parkowania. Nie są, ponieważ nie zapewniają możliwości dojazdu w dowolne miejsce o dowolnej porze. W znacznej większości przypadków żaden z wymienionych tu sposobów nie zapewni też dojazdu w tak krótkim czasie jak własny samochód.
Cytuj:
Jakieś przykłady?

1. Ul. Jordana w kierunku wschodnim, na odcinku Kilińskiego - gen. Zajączka po prawej stronie parkowanie jest dozwolone, dalej w kierunku C. Skłodowskiej ulica nie zmienia żadnych parametrów, ale jest tam zakaz parkowania, a za C. Skłodowskiej w kierunku Kościuszki znów można parkować po obu stronach (tylko miejsc stale ubywa, bo jaśniepaństwo nowobogaccy wykupują sobie koperty, zamiast kupować domki z garażem w Podlesiu).
2. Ul C. Skłodowskiej - odcinek od Andrzeja do Kopernika str. lewa. Podczas remontu tej ulicy kilkanaście lat tamu krawężnik tak wyprofilowano by mogły przy nim parkować samochody nie wjezdżając na chodnik i miejsce oznaczono znakiem parkingu (wówczas ulica była dwukierunkowa, więc znaki były za Kopernika i Krzywą). Po pewnym czasie w całej dzielnicy wprowadzono parkowanie płatne i na tych płatnych miejscach bywało dość pustawo, więc znak parkingu zamieniono na zakaz parkowania, pewnie po to by nikt nie mówił, że opłaty za parkowanie w tym miejscu są bez sensu, bo wykorzystanie płatnych miejsc jest niewielkie. Obecnie część tego miejsca jest wykorzystywana przez autobusy linii 29 i 45, ale to niczego nie usprawiedliwia, po po pierwsze to tylko niewielka część tego odcinka, po drugie przed wieloma laty z Kopernika odjeżdżało dużo więcej linii i jakoś autobusy dawały sobie radę.
3. W niektórych miejscach wskazane byłoby wprowadzić jeden kierunek ruchu oraz parkingi prostopadłe (oczywiście nie dokładnie pod kątem prostym), a nie równoległe względem jezdni - to umożliwia większe wykorzystanie miejsca tak jak to zrobiono na wielu ulicach na wschód od Kościuszki.
Cytuj:
nawet legalne miejsca parkingowe zasłaniają widoczność.

Pewnym rozwiązaniem tego problemu są specjalne lustra, których tu nie ma. Kolejna sprawa, to, że ograniczenie widoczności zależy też od rodzaju samochodu jaki w danym miejscu parkuje, a czasem nawet od tego w którym kierunku jest odwrócony.
viator napisał(a):
Odkurzacz, pralka, lodówka, komputer też zagracają przestrzeń miejską? ;)

Oczywiście, gdy się wyeksploatują i stają sie bezużyteczne. Gdyby jednak takich sprzętów nie było w domach, to powierzchnia mieszkań mogłaby być troszkę mniejsza. Znam taki kraj (ponoć bardzo cywilizowany, szkoda tylko, że powstał po zniszczeniu innych cywilizacji i wybiciu w pień miejscowej ludności, a karabin do dziś jest tam też sprzętem powszechnego użytku) w którym - nie wiem czy we wszystkich miastach - w dużych budynkach mieszkalnych nie wolno w mieszkaniu używać pralki, należy korzystać z jednej wspólnej pralni. No cóż, niektórzy chcieliby pewnie podobne rozwiązanie wprowadzić w Polsce w odniesieniu do samochodów -:)


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 8:51 

Dołączył(a): Cz 5.06.2008, 21:10
Posty: 896
Lokalizacja:
Zabrze Helenka
Ludw_K napisał(a):
memphis napisał(a):
No i właśnie chodzi o to, żeby stworzyć alternatywę dla samochodu. Transport publiczny (w tym rozwiązania typu taxibus, itp.), rower, chodzenie pieszo, sporadycznie taksówki, car sharing, itd. Możliwości jest mnóstwo.

Tym razem Ty troszkę mieszasz pojęcia. Rozwiązania o których piszesz są alternatywnymi względem samochodu sposobami przemieszczania się i każdy właściciel samochodu w miarę możliwości powinien także z nich korzystać - ja tak robię o czym nie raz pisałem. Rozwiązania te nie są jednak żadną alternatywą wobec posiadania samochodu, a więc także miejsca do jego parkowania. Nie są, ponieważ nie zapewniają możliwości dojazdu w dowolne miejsce o dowolnej porze. W znacznej większości przypadków żaden z wymienionych tu sposobów nie zapewni też dojazdu w tak krótkim czasie jak własny samochód.
Tutaj zgadzam się z Ludw_kiem w 200%. To nie jest tak, że ktoś posiada samochód tylko w celu codziennych dojazdów do pracy, czy też w miejsca łatwo osiągalne przy pomocy zbiorkomu. Pamiętam czasy PRL, dy samochód był luksusem, a wyjazdy na wczasy odbywały się przy pomocy PKP lub autobusów. Pewnie, wszyscy sobie jakoś radzili w tym temacie. Ja też jechałem pociągami z przesiadkami z dwójką małych dzieci, dwoma wózkami dziecięcymi itd. Dziś jazda samochodem na wczasy jest wielką wygodą. Podobnych przykładów jest wiele.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 10:19 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 27.12.2002, 15:38
Posty: 10557
Lokalizacja:
Josephsdorf-O/S
To są rozwiązania alternatywne do _posiadania_ samochodu. Skoro ktoś będzie z tych rozwiązań korzystał przy podróżowaniu to po co mu samochód? Oczywiście jest to pewien stan, który nie będzie osiągnięty, bo z wielu różnych powodów ludzie te samochody tak czy inaczej mają, chcą mieć itd. niezależnie od naukowych wad i zalet takiego rozwiązania. Ale chodzi o to, żeby użycie tych samochodów minimalizować, głównie w codziennych dojazdach, a już w szczególności przestać je mnożyć w gospodarstwie domowym.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 10:27 

Dołączył(a): Cz 5.06.2008, 21:10
Posty: 896
Lokalizacja:
Zabrze Helenka
memphis napisał(a):
To są rozwiązania alternatywne do _posiadania_ samochodu. Skoro ktoś będzie z tych rozwiązań korzystał przy podróżowaniu to po co mu samochód? Oczywiście jest to pewien stan, który nie będzie osiągnięty, bo z wielu różnych powodów ludzie te samochody tak czy inaczej mają, chcą mieć itd. niezależnie od naukowych wad i zalet takiego rozwiązania. Ale chodzi o to, żeby użycie tych samochodów minimalizować, głównie w codziennych dojazdach, a już w szczególności przestać je mnożyć w gospodarstwie domowym.
Oczywiście również zgoda w 200%. Tylko chodzi o to, że samochód obojętnie, w jakim stopniu używany musi mieć miejsce na parkowanie.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 15:14 
Administrator

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 14:15
Posty: 7573
...i jest to, jak już wielokrotnie powtarzaliśmy, problem właściciela tego samochodu, a nie "społeczeństwa". Oczywiście, u nas do większości ludzi to nie dociera lub wręcz uważają, że miejsce "się należy bo płacą podatki", itp. Tym niemniej jeśli chcemy żeby nie wyglądało u nas jak w bantustanie, to trzeba stale przypominać, że jeśli nie ma miejsca do parkowania, to znaczy, że nie ma i tyle - trzeba szukać gdzie indziej. Nie jest to bynajmniej problem wynikający z zamożności społeczeństwa, a raczej typowo mentalny - wystarczy przejechać za południową granicę, żeby się o tym przekonać.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 17:08 

Dołączył(a): Śr 3.09.2003, 23:38
Posty: 2011
Lokalizacja:
Katowice
Bodzio napisał(a):
Pamiętam czasy PRL, dy samochód był luksusem, a wyjazdy na wczasy odbywały się przy pomocy PKP lub autobusów. Pewnie, wszyscy sobie jakoś radzili w tym temacie.

Warto to jednak uzupełnić, że wówczas liczba połączeń komunikacyjnych była wielokrotnie większa niż obecnie, na bardzo wielu trasach czas przejazdu był krótszy, skróceniu uległ bowiem tylko na nielicznych liniach kolejowych. Mimo to czasami podróż bywała dość koszmarna, a największym hororem tamtych czasów w odniesieniu do komunikacji było oglądanie na przelotowych przystankach (w tym także dużych dworcach) autobusów przejeżdżających z tablicą "Przepraszamy - brak wolnych miejsc". Mimo to podróżować się dało komunikacją zbiorową dużo więcej niż obecnie. Ze swej strony jako przykład podam, że pod koniec lat 60-tych odbyłem takie jednodniowe wycieczki jak Katowice - Kielce - Sandomierz - Rzeszów - Katowice (wyj. ok. 9 rano, powrót ok 1 w nocy ) czy też Katowice - Opole - Paczków - Kłodzko - Katowice (w podobnych godz) - czy dzisiaj byłoby to możliwe ?
Po tygodniowych zajęciach na uczelni w Bydgoszcy (to już w latach 70-tych) czasami celowo drogę powrotną odbywałem turystycznie i tak miałem okazję zwiedzić Włocławek, Gniezno, Kalisz i trochę innych mniej ciekawych miast wyjezdżając rano i nocą (nie później jak ok. 1-ej) docierając do Katowic - obecnie też chyba nie byłoby to możliwe.
memphis napisał(a):
To są rozwiązania alternatywne do _posiadania_ samochodu. Skoro ktoś będzie z tych rozwiązań korzystał przy podróżowaniu to po co mu samochód?

Przepraszam, znowu muszę powtórzyć bo niektórzy nie potrafią, bądź nie chcą zrozumieć. Samochód mu po to by dojazd do pracy, licząc w jednym kierunku tracił od 10min (co też nie jest bez znaczenia) do 1godz. mniej czasu, samochód mu po to by mógł pojechać do teatru w Krakowie, na koncert w Rybniku czy inną imprezę np w Wiśle lub Szczyrku i tego samego dnia powrócić do domu, samochód mu po to by mógł zrobić sobie jednodniową wycieczkę w góry Świętokrzyskie, do Buska-Zdroju, Łodzi, Kalisza, Ołomuńca, Żyliny bądź też pojechać na jeden dzień do któregoś z wymienionych lub wielu, wielu innych miast celem odwiedzin u krewnych czy znajomych czy też w innych celach. Alternatywą wobec posiadania samochodu jest tu praktycznie wyłącznie dłuższy dojazd do pracy oraz całkowita rezygnacja z realizacji powyżej wymienionych celów.
butthead napisał(a):
...i jest to, jak już wielokrotnie powtarzaliśmy, problem właściciela tego samochodu, a nie "społeczeństwa".

A właściciele samochodów to właśnie społeczeństwo, nie ma tu żadnej sprzeczności. Kierując się dokładnie powyższym sposobem myślenia ktoś mógłby powiedzieć, że miejsce w szpitalu to problem chorego, a nie społeczeństwa, miejsce w przedszkolu to problem rodziców a nie społeczeństwa, dodam dalej troszkę złośliwie; ścieżki rowerowe to problem rowerzystów a nie społeczeństwa, komunikacja zbiorowa to problem tych co samochodu nie mają a dojeżdżać muszą, a nie społeczeństwa.
Cytuj:
stale przypominać, że jeśli nie ma miejsca do parkowania, to znaczy, że nie ma i tyle - trzeba szukać gdzie indziej.

No i dokładnie według tej zasady mamy w naszym kraju tak że jeśli pieniędzy na leczenie nie ma to znaczy że nie ma, jeśli miejsc w żłobkach i przedszkolach nie ma to znaczy że nie ma i tyle - trzeba szukać gdzie indziej (konkretnie w kieszeniach obywateli, nawet tych całkiem już nie tylko pustych ale wywróconych na lewą stronę) - i to nie jest jak w bantustanie.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 19:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 4.10.2004, 22:00
Posty: 13306
Lokalizacja:
Hajduki Wielkie
Na litość boską, czy Ty nie rozumiesz różnicy między brakiem miejsc parkingowych a brakiem pieniędzy na leczenie?!


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 20:07 

Dołączył(a): Cz 5.06.2008, 21:10
Posty: 896
Lokalizacja:
Zabrze Helenka
adam86 napisał(a):
Na litość boską, czy Ty nie rozumiesz różnicy między brakiem miejsc parkingowych a brakiem pieniędzy na leczenie?!
Ależ Ludw_k (tak przypuszczam) doskonale rozumie tą różnicę. Jemu chodziło (tak mniemam) o to, że władze z jednakową arogancją traktują wymienione przez niego swoje ustawowe obowiązki (zapewnienie opieki zdrowotnej, miejsc w przedszkolach i żłobkach a także zorganizowanie na odpowiednim poziomie komunikacji publicznej) zasłaniając się brakiem pieniędzy (za to na premie dla członków władzy kasa jest zawsze). Skoro tak ważne i priorytetowe cele nie są realizowane, to co dopiero mówić o miejscach parkingowych. Jeżeli (my-władze) dążymy do redukcji ilości samochodów to do jasnej... zróbmy coś, żeby Ludw_k, ja i inni rzeczywiście mogli zrezygnować z użytkowania auta.


Ostatnio edytowano Pt 16.08.2013, 20:10 przez Bodzio, łącznie edytowano 1 raz

Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 20:07 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 27.12.2002, 15:38
Posty: 10557
Lokalizacja:
Josephsdorf-O/S
Ludw_K napisał(a):
Przepraszam, znowu muszę powtórzyć bo niektórzy nie potrafią, bądź nie chcą zrozumieć.


Na razie to Ty nie chcesz zrozumieć o czym rozmawiamy. Oczywistym jest, że przy dzisiejszym stanie transportu publicznego w naszym kraju posiadanie samochodu jest niezbędne, żeby w ogóle funkcjonować. Ale dyskutujemy o tym jak być powinno, a nie o tym jak jest.

Cytuj:
A właściciele samochodów to właśnie społeczeństwo, nie ma tu żadnej sprzeczności.


Oczywiście, że jest. Właściciel samochodu to nie społeczeństwo. Nawet inny właściciel samochodu, np. sąsiad z bloku, ma interes sprzeczny z interesem sąsiada, bo pod blokiem wszystkie samochody się nie zmieszczą. W interesie ogółu jest minimalizacja kosztów zewnętrznych transportu, a do nich należy m.in. terenochłonność, czyli choćby zajęte tereny pod miejsca parkingowe.

Cytuj:
Kierując się dokładnie powyższym sposobem myślenia ktoś mógłby powiedzieć, że miejsce w szpitalu to problem chorego, a nie społeczeństwa, miejsce w przedszkolu to problem rodziców a nie społeczeństwa, dodam dalej troszkę złośliwie; ścieżki rowerowe to problem rowerzystów a nie społeczeństwa, komunikacja zbiorowa to problem tych co samochodu nie mają a dojeżdżać muszą, a nie społeczeństwa.


Tak, miejsce w szpitalu to problem chorego. Ale stan służby zdrowia (obecnie poprawnie: systemu ochrony zdrowia) to już problem społeczeństwa. Tak samo jest z samochodem i zbiorkomem. Nie obchodzi nas partykularny interes właściciela samochodu, któremu się nie chce dupy ruszyć zza kółka i przejść kilku metrów, tak samo jak nie obchodzi nas interes pasażera autobusu, który musi się przesiąść by gdzieś dojechać, a wolałby bezpośredni czarter. Istotny jest za to wpływ jaki samochody wielu osób mają na nasze życie, podobnie w zbiorkomie istotne jest to, żeby jak najwięcej pasażerów z niego korzystało, nawet kosztem pojedynczych niezadowolnych z oferty osób.

Cytuj:
No i dokładnie według tej zasady mamy w naszym kraju tak że jeśli pieniędzy na leczenie nie ma to znaczy że nie ma, jeśli miejsc w żłobkach i przedszkolach nie ma to znaczy że nie ma i tyle - trzeba szukać gdzie indziej (konkretnie w kieszeniach obywateli, nawet tych całkiem już nie tylko pustych ale wywróconych na lewą stronę) - i to nie jest jak w bantustanie.


Chopie, nie widzisz różnicy między finansowaniem świadczeń zdrowotnych albo miejsca w przedszkolu ze środków publicznych, a fundowaniem komuś miejsca do parkowania? Naprawdę? Proszę tylko o odpowiedź tak lub nie. Jeśli nie, to dla mnie EOT.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 20:22 

Dołączył(a): Cz 5.06.2008, 21:10
Posty: 896
Lokalizacja:
Zabrze Helenka
memphis napisał(a):
Tak, miejsce w szpitalu to problem chorego. Ale stan służby zdrowia (obecnie poprawnie: systemu ochrony zdrowia) to już problem społeczeństwa. Tak samo jest z samochodem i zbiorkomem. Nie obchodzi nas partykularny interes właściciela samochodu, któremu się nie chce dupy ruszyć zza kółka i przejść kilku metrów, tak samo jak nie obchodzi nas interes pasażera autobusu, który musi się przesiąść by gdzieś dojechać, a wolałby bezpośredni czarter. Istotny jest za to wpływ jaki samochody wielu osób mają na nasze życie, podobnie w zbiorkomie istotne jest to, żeby jak najwięcej pasażerów z niego korzystało, nawet kosztem pojedynczych niezadowolnych z oferty osób.
W uzupełnieniu mojego poprzedniego postu tutaj też oczywiście jest sama prawda głównie w temacie "ruszenia dupy i przejścia kilku metrów". Oczywiście nie uważam też za obowiązek władzy organizowania parkingów (jeżeli ktoś mnie tak zrozumiał to z góry przepraszam). Jednak pomimo tego, że rozmawiamy o tym, jak być powinno jesteśmy świadomi, że do tego, żeby było tak jak być powinno droga niesłychanie daleka i póki co musimy żyć w takiej rzeczywistości. A w tej rzeczywistości niestety miejsca parkingowe są potrzebne. Oczywiście z zastrzeżeniem, że nikt o w miarę normalnej sprawności nie powinien robić problemu z "ruszeniem dupy i przejściem kilku metrów".


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pt 16.08.2013, 22:16 

Dołączył(a): Śr 3.09.2003, 23:38
Posty: 2011
Lokalizacja:
Katowice
memphis napisał(a):
Proszę tylko o odpowiedź tak lub nie.

Tak
Bodzio napisał(a):
Ależ Ludw_k (tak przypuszczam) doskonale rozumie tą różnicę.

Powyżej już odpowiedziałem i miło mi, że nie wszyscy posądzają mnie o taką krótkowzroczność.
Cytuj:
Jemu chodziło (tak mniemam) o to, że władze z jednakową arogancją traktują wymienione przez niego swoje ustawowe obowiązki (zapewnienie opieki zdrowotnej, miejsc w przedszkolach i żłobkach a także zorganizowanie na odpowiednim poziomie komunikacji publicznej) zasłaniając się brakiem pieniędzy (za to na premie dla członków władzy kasa jest zawsze). Skoro tak ważne i priorytetowe cele nie są realizowane, to co dopiero mówić o miejscach parkingowych.

To o czym piszesz, to też istotne w tym temacie sprawy. Mnie jednak tu chodziło o coś innego, mianowicie o to, że uważam problem miejsc parkingowych, którego priorytet jest oczywiście dużo niższy od problemu opieki zdrowotnej czy oświaty i jeszcze innych, jednak za problem całego społeczeństwa (przynajmniej w odniesieniu do mieszkańców wielkich miast), a nie wyłącznie właścicieli samochodów co inni próbują sugerować. Co więcej, z niektórych wypowiedzi można wnioskować iż ich autorzy w pewnym sensie dzielą ludzi na właścicieli samochodów i resztę społeczeństwa.
memphis napisał(a):
Nawet inny właściciel samochodu, np. sąsiad z bloku, ma interes sprzeczny z interesem sąsiada, bo pod blokiem wszystkie samochody się nie zmieszczą. W interesie ogółu jest minimalizacja kosztów zewnętrznych transportu, a do nich należy m.in. terenochłonność, czyli choćby zajęte tereny pod miejsca parkingowe.

I z tym się całkowicie zgadzam, tylko że drogą do tego celu nie może być zamienianie parkingów na ścieżki rowerowe (od tego zaczęła się ta dyskusja) z założeniem, że wówczas znaczna część właścicieli samochodów pozbędzie się swoich pojazdów uznając, ze przecież bez samochodu żyć się da, a skoro nie ma go gdzie zaparkować to trzeba go sprzedać ew. wyzłomować i tym samym zrezygnować z możliwości realizacji celów o których (nie po raz pierwszy) pisałem w poprzednim poście a do pracy dojeżdżać trochę lub dużo dłuzej. Przestańmy też mieszać dwie sprawy - jedna to sam fakt posiadania samochodu, a druga to jak z niego korzystamy. Jeśli jednak ktoś samochód posiada, to nawet gdy nie używa go do dojazdów do odległego o 0,5 czy 1,5km miejsca pracy, ani do kiosku po gazetę ani także w takie miejsca gdzie szybciej dojedzie tramwajem a w przypadku dużych odległości (np Katowice - Warszawa) pociągiem, mimo wszystko dużo mniejszy będzie miał z niego pożytek jeśli będzie zaparkowany 0,5km a tym bardziej 1km od miejsca zamieszkania a przy tym dużo bardziej samochód bedzie narazony na uszkodzenia lub kradzież.
Cytuj:
Nie obchodzi nas partykularny interes właściciela samochodu, któremu się nie chce dupy ruszyć zza kółka i przejść kilku metrów,

Nikt nie mówi o kilku, lecz o kilkuset metrach, a to już bardzo duża różnica. I nie jest to partykularny interes jednego właściciela jeśli problem dotyczy kilkudziesięciu lub kilkuset mieszkańców jakiegoś bloku bądź większej ich ilości. Z reguły dotyczy on większości mieszkańców. Wiem, że są i tacy, którzy nie licząc sie z nikim i niczym parkują samochody na trawnikach, na chodnikach uniemożliwiając przejazd wózkiem, na drogach p-poż. byle by jak najbliżej wejścia do swojej klatki schodowej. Takie postępowanie traktuje jako bezmyślność i zwyczajne chuligaństwo.
Bodzio napisał(a):
Jeżeli (my-władze) dążymy do redukcji ilości samochodów to do jasnej... zróbmy coś, żeby Ludw_k, ja i inni rzeczywiście mogli zrezygnować z użytkowania auta.

Zrezygnować z użytkowania samochodu, a może raczej ograniczyć jego użytkowanie. Jeśli o mnie chodzi, to od dawna to robię o czym pisałem, natomiast całkowicie zrezygnować z jego użytkowania czyli również posiadania jest rzeczą niemożliwą bez rezygnacji z wielu celów podróży o czym pisałem, albowiem nawet najdoskonalsza komunikacja zbiorowa nigdy nie będzie w stanie zapewnić kazdemu jego indywidualnych potrzeb w zakresie dojazdów. Oczywiście pozostają taksówki (ale przy dłuższych przejazdach koszt jest niebotyczny), albo możliwość wypożyczania samochodu. W tym drugim przypadku jeśli ktoś korzystałby z tego często to i tu koszt może być porównywalny lub nawet wyższy niż posiadania własnego pojazdu (licząc cenę samego auta jak i koszty eksploatacji, ubezpieczenia itp), jeśli natomiast korzystałby rzadko to przepraszam, ale od takiego kierowcy który za kółkiem siada kilka razy w roku wolałbym trzymać sie jak najdalej nie tylko na szosie, ale nawet będąc na chodniku.
Jak na razie robi się troszkę (ale propozycje niektórych forumowiczów idą dużo dalej) bynajmniej nie w tym kierunku byśmy z użytkowania auta mogli zrezygnować, lecz byśmy musieli a do tego właśnie zaliczałbym rozszerzanie stref płatnego parkowania, zwężanie jezdni (zmniejszanie ilości pasów ruchu) oraz ograniczenia prędkości w miejscach gdzie względy bezpieczeństwa tego nie wymagają, żle zorganizowane sygnalizacje świetlne wymuszające bezsensowne zatrzymywanie się (patrz ul Kościuszki pomiędzy Brynowem a Poniatowskiego w porze nocnej) budowy parkingów kilometr od miejsca zamieszkania, a tych bliżej położonych zamienianie na ścieżki rowerowe a czasem nawet tworzenie buspasów (taki efekt dałyby buspasy na Mikołowskiej).


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: So 17.08.2013, 6:35 

Dołączył(a): Pn 13.02.2006, 10:34
Posty: 1980
Lokalizacja:
50°23 N 18°57 E
Ludw_K napisał(a):
I z tym się całkowicie zgadzam, tylko że drogą do tego celu nie może być zamienianie parkingów na ścieżki rowerowe (od tego zaczęła się ta dyskusja) z założeniem, że wówczas znaczna część właścicieli samochodów pozbędzie się swoich pojazdów uznając, ze przecież bez samochodu żyć się da, a skoro nie ma go gdzie zaparkować to trzeba go sprzedać ew. wyzłomować i tym samym zrezygnować z możliwości realizacji celów o których (nie po raz pierwszy) pisałem w poprzednim poście a do pracy dojeżdżać trochę lub dużo dłuzej.


Miałem się już nie wypowiadać, bo szkoda mi czasu na wyjaśnianie różnic między pralkami a samochodami ;) Poza tym, z doświadczenia wiem, że dyskusja z Ludw_Kiem może trwać w nieskończoność. Do tego zdania się jednak odniosę, bo Ludw_K woli bardziej klepać sążniste posty niż czytać ze zrozumieniem i trzeba napisać sprostowanie :P Nie pisałem by przebudować obecne miejsca parkingowe na drogi dla rowerów, a chciałem tylko zauważyć, że te miejsca powstały jednak kosztem czegoś (m.in. dróg dla rowerów, choć i to też powtórzę, nie jest tak, że na każdej ulicy taka droga jest wskazana). Natomiast obecnie proponując gdzieś tam zamianę parkowania z równoległego na prostopadłe, może warto byłoby wpierw zastanowić się czy taka zmiana nie utrudni wyznaczenie _potrzebnej_ drogi czy pasa (w tym kontrapasa) dla rowerów. Jeżeli infrastrukturę rowerową traktujemy na szarym końcu to później nie dziwmy się, że rowerami jeżdżą po jezdni (ignorując jakiś kawałek biedaścieżki) czy chodniku.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Nd 18.08.2013, 14:05 

Dołączył(a): Śr 3.09.2003, 23:38
Posty: 2011
Lokalizacja:
Katowice
viator napisał(a):
Nie pisałem by przebudować obecne miejsca parkingowe na drogi dla rowerów

Wiem, że nie pisałeś, ale cała dyskusja zaczęła sie od troszkę bulwersującego mnie stwierdzenia, które napisał kto inny :

"infrastruktura dla rowerów powstaje, czasem także kosztem miejsc parkingowych - i ludzie z tego korzystają. Nie zrozumie tego jednak ktoś zapatrzony w swój samochód"

Bulwersującego, bo po pierwsze sugerującego mi jakoby samochód był dla mnie czymś najważniejszym i zupełnie nie rozumiałbym wszelkich innych potrzeb mieszkańców miast i osiedli, a po drugie kwestią bardzo dyskusyjną jest tworzenie ścieżek rowerowych kosztem miejsc parkingowych. Chodzi o to czy w sumie dla wszystkich z takiego kierunku działania byłoby więcej pożytku czy więcej strat, ja bowiem jestem przekonany, ze to drugie. Zwłaszcza, gdyby nie chodziłoby o przeniesienie parkingu w inne nieznacznie oddalone miejsce, lecz o jego całkowitą likwidację, a co w tej sytuacji zrobią właściciele samochodów, to już wyłacznie ich zmartwienie - co też w tej dyskusji pisano.
Cytuj:
szkoda mi czasu na wyjaśnianie różnic między pralkami a samochodami

Nie ma potrzeby wyjaśniania różnic, bo je doskonale dostrzegam, zwróciłem natomiast uwagę na podobieństwo które też ma miejsce. Oba te urządzenia to efekt mysli ludzkiej, postępu nakowego, technologicznemu służące ułatwieniu codziennego życia i oba są w jakimś stopniu szkodliwe dla środowiska a czasem uciążliwe dla ogółu (to, że samochód w stopniu dużo większym nie ma tu znaczenia). Są ludzie którzy nie akceptują masowej motoryzacji i muszą widocznie być i tacy którzy nie akceptują indywidualnego korzystania z pralek (dlaczego, tego nie wiem, zapewne chodzi o hałas jak i może nadmierne zużycie wody bądź enegii) jeśli wprowadzono zakaz takiego używania. Taką postawę zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku uważam za absurdalną i społecznie szkodliwą.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Nd 18.08.2013, 21:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 14.01.2010, 18:58
Posty: 2091
Lokalizacja:
Oś. Rechabilitacji Czenstochowska Cmętarz
Generalnie nie lubię takich akademickich dyskusji, ale uważam, że - lokalnie, w żadnym wypadku globalnie - w poruszane tu wątki doskonale wpisuje się wypowiedź nowego właściciela Altusa:

Cytuj:
- Naprawdę uważa pan, że parkingi w centrum miasta są najważniejsze?

- Musi być powód, żeby tu przyjść. Człowiek, gdy wybiera miejsce spotkania, musi mieć do dyspozycji coś, czego nie dostanie gdzie indziej. Miasto musi być przyjazne. Przecież nie zostawimy samochodu na przedmieściach i nie dojedziemy do centrum tramwajem. Nie ma takiej możliwości. Zresztą bałbym się, że wieczorny powrót do domu byłby niebezpieczny.


http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... amiec.html

_________________
"Ponadto informujemy, że turyści którzy nie będą chcieli skorzystać z karty ŚKUP mogą podróżować na podstawie biletów w taryfie strefowo – czasowej np. bilety w cenie 4,80 zł normalny i 2,40 zł ulgowy." - KZK GOP - oficjalny profil


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Nd 18.08.2013, 21:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 4.10.2004, 22:00
Posty: 13306
Lokalizacja:
Hajduki Wielkie
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/ ... ,t,sa.html

Dupny biznesmen.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pn 28.10.2013, 17:53 

Dołączył(a): Pn 13.02.2006, 10:34
Posty: 1980
Lokalizacja:
50°23 N 18°57 E
Z cyklu "polskie pomysły na zrównoważony transport"
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425, ... cieli.html

Btw, jest gdzieś za zachodnia granicą miasto realizujące podobny pomysł?


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pn 28.10.2013, 20:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 4.10.2004, 22:00
Posty: 13306
Lokalizacja:
Hajduki Wielkie
To jest lepsze http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... .html?as=3
Cytuj:
Tramwaj do Piotrowic z powodów technicznych nie jest obecnie realny. Problem stanowi skrzyżowanie planowanej linii z torami kolejowymi. Aby sobie z tym poradzić, należałoby wykonać wiadukt pod torami w Ochojcu, a także specjalny podjazd, który zaczynałby się od skrzyżowania z ul. Szenwalda. Dodatkowo trzeba byłoby wyłączyć z ruchu na dwa lata ul. Jankego, a to nie jest do zaakceptowania. Dlatego należy się skupić na stworzeniu nowego drogowego połączenia Piotrowic z centrum.

Wiadukt pod torami jest najlepszy;p A tak serio, to niestety pokazuje jakich wieśniaków wybiera się do RM. Gdzie ten mądrala chce budować to nowe połączenie drogowe?


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pn 28.10.2013, 21:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 14.01.2010, 18:58
Posty: 2091
Lokalizacja:
Oś. Rechabilitacji Czenstochowska Cmętarz
Cytuj:
Wiadukt pod torami jest najlepszy;p A tak serio, to niestety pokazuje jakich wieśniaków wybiera się do RM. Gdzie ten mądrala chce budować to nowe połączenie drogowe?


Zapewne przedłużając ul. Francuską? Ta piękna wypowiedź to przykład #1500 100 900 jakim jesteśmy zadupiem cywilizacyjnym.

_________________
"Ponadto informujemy, że turyści którzy nie będą chcieli skorzystać z karty ŚKUP mogą podróżować na podstawie biletów w taryfie strefowo – czasowej np. bilety w cenie 4,80 zł normalny i 2,40 zł ulgowy." - KZK GOP - oficjalny profil


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pn 28.10.2013, 21:51 

Dołączył(a): Pn 13.02.2006, 10:34
Posty: 1980
Lokalizacja:
50°23 N 18°57 E
Głos pieniacza, który awanturuje się, że musi jako radny kasować bilety: "Tego tramwaju nie ma gdzie budować! Tam jest za wąsko. Nie wiem też, czy to jest tam potrzebne. Niech decyduje pan prezydent Piotr Uszok. Ja się nie wtrącam. Jeździ tyle samochodów, kolejki tak duże, że jak byśmy jeszcze dołożyli tramwaj, to byłyby jeszcze większe. Ale wszystko w rękach prezydenta."

A to inny pan, który chciał kiedyś być prezydentem: "To absurdalna propozycja. To niemal niemożliwa inwestycja. Będą ogromne koszty. Nie wiem, czy na południe ma sens to ciągnąć, bo mogą się upomnieć inne dzielnice. Może np. radny Arkadiusz Godlewski zechce pociągnąć tam kolejkę Elkę? Owszem, południe Katowic to sypialnia. I są tam spore korki. No, ale Katowice w porównaniu z innymi miastami mają dobre rozwiązania komunikacyjne. W innych miastach korki są większe. Tam jedzie się pół godziny, nawet godzinę. Ludzie się przyzwyczaili."


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zrównoważony transport w miastach (ogólna dyskusja)
Napisane: Pn 28.10.2013, 21:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 4.10.2004, 22:00
Posty: 13306
Lokalizacja:
Hajduki Wielkie
No prezydentem chciał być mając lat 25. Bezczelny typek, który jak poczuł, że może się dochrapać jakiegoś stołka to poleciał do Uszoka, mimo iż kilka lat wcześniej był jego wrogiem. Ciekawe jak bardzo nisko trzeba upaść, żeby się w taki sposób zachowywać. Zmiany przynależności do klubów radnych, czy klubów sejmowych w trakcie kadencji winny być całkowicie zakazane, bo to stało się w Katowicach jest kompletnym zaprzeczeniem demokracji.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 273 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  

© WPK − Forum oparte na silniku phpBB z wykorzystaniem tłumaczenia phpBB3.PLPolityka prywatności