Teraz jest So 18.08.2018, 0:08

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 11:53 
- Moderator -
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:31
Posty: 2534
Lokalizacja:
SK/WF
adam86 napisał(a):
Ekhem, pragnę przypomnieć, że teraz nie trzeba machać, a kierujący ma obowiązek zatrzymac pojazd jeśli na przystanku oczekuje pasażer.


A jak pasażer siedzi we wiacie?

_________________
"kanclerski łeb z kantorka pierdzistołków"


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 14:05 

Dołączył(a): Cz 4.02.2010, 10:29
Posty: 180
Ale czy ogólnie takim problemem jest należyte wykonanie obowiązków przez kierowcę? Skoro przystanek nie jest NŻ, to osoba jadąca w autobusie ma prawo oczekiwać, że autobus zatrzyma się na przystanku niezależnie od tego czy ona stanie przy drzwiach czy nie. Prawo wykorzystują to często starsze i schorowane osoby siedzące na fotelu często do ostatniej chwili w obawie przed upadkiem. Takie ich prawo w obecnym układzie. A jeżeli już kierowca popełni błąd to powinien grzecznie pasażera wypuścić, a nie wyżywać się na nim, co często następuje.

@Igor: odbierz stosowną edukację, która pozwoli Ci pisać w języku polskim, a później pisz co pasażer powinien, a czego nie.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 14:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 4.10.2004, 22:00
Posty: 13347
Lokalizacja:
Hajduki Wielkie
To tez nalezy się zatrzymać.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 15:25 
- Moderator -
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:31
Posty: 2534
Lokalizacja:
SK/WF
adam86 napisał(a):
To tez nalezy się zatrzymać.


Jeżeli to była odpowiedź na moje pytanie, to powiedz co w przypadku, gdy na przystanku jest wiata typu "blaszak", lub pasażer w wiacie nie jest widoczny? I inny przypadek - gdy we wiacie śpi jakiś menel?

No i zupełnie BTW. Czy znacie jakieś kryteria, kiedy dany przystanek ma być n/ż, a kiedy nie i czy któryś z organizatorów w GOP stosuje go w praktyce? Jestem ciekaw... U mnie w pracy mamy pewien wskaźnik, którym się posługujemy badając, czy charakter przystanku jest odpowiednio dobrany.

_________________
"kanclerski łeb z kantorka pierdzistołków"


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 15:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 4.10.2004, 22:00
Posty: 13347
Lokalizacja:
Hajduki Wielkie
Sadorg napisał(a):
Jeżeli to była odpowiedź na moje pytanie, to powiedz co w przypadku, gdy na przystanku jest wiata typu "blaszak", lub pasażer w wiacie nie jest widoczny?

To trzeba zwolnic i popatrzeć.
Cytuj:
I inny przypadek - gdy we wiacie śpi jakiś menel?

Zatrzymac, wysiąść z wozu i nakopać mu do dupy:P MSPANC:P
Cytuj:
No i zupełnie BTW. Czy znacie jakieś kryteria, kiedy dany przystanek ma być n/ż, a kiedy nie i czy któryś z organizatorów w GOP stosuje go w praktyce? Jestem ciekaw... U mnie w pracy mamy pewien wskaźnik, którym się posługujemy badając, czy charakter przystanku jest odpowiednio dobrany.

O czym Ty mówisz, przecież tu nikt żadnych kryteriów nie stosuje. W większości nż to zaszłości historyczne.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 15:39 
- Moderator -
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:31
Posty: 2534
Lokalizacja:
SK/WF
adam86 napisał(a):
Sadorg napisał(a):
Jeżeli to była odpowiedź na moje pytanie, to powiedz co w przypadku, gdy na przystanku jest wiata typu "blaszak", lub pasażer w wiacie nie jest widoczny?

To trzeba zwolnic i popatrzeć.


Okay, czyli dziadek odpoczywający sobie na ławeczce na przystanku n/ż będzie zatrzymywał wszystkie przejeżdżające autobusy? To przecież realne straty.

Cytuj:
Cytuj:
No i zupełnie BTW. Czy znacie jakieś kryteria, kiedy dany przystanek ma być n/ż, a kiedy nie i czy któryś z organizatorów w GOP stosuje go w praktyce? Jestem ciekaw... U mnie w pracy mamy pewien wskaźnik, którym się posługujemy badając, czy charakter przystanku jest odpowiednio dobrany.

O czym Ty mówisz, przecież tu nikt żadnych kryteriów nie stosuje. W większości nż to zaszłości historyczne.


To co dzieje się w przypadku, gdy pasażer napisze wystąpienie: Wkurza mnie, że mój autobus zatrzymuje się na przystanku XYZ, gdzie nikt nie wsiada. Proszę zmienić charakter przystanku XYZ na warunkowy. Sprawa z automatu ląduje w koszu? ;-)
(co na to KPA? Zakładamy, że gość podał wymagane danej dane identyfikacyjne).

_________________
"kanclerski łeb z kantorka pierdzistołków"


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 15:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 4.10.2004, 22:00
Posty: 13347
Lokalizacja:
Hajduki Wielkie
Tez masz problemy;) Sie mu walnie jakąś standardowa odpowiedz w stylu, że w wyniku przeprowadzonych analiz nie stwierdzono jakoby taka miana była potrzebna. Z resztą skad by mieli mieć dane na temat tego ile osób wsiada czy wysiada? Tylko z badań napelnień, a nie sądzę aby to się komukolwiek chciało liczyc. Nie mówiąc o wątpliwej jakości wyników tego liczenia. A co do dziadków siedzących na przystanku, to jednak prawdopodobieństwo, że ów dziadek tam siedzi odpoczywając, a nie czekając na autobus jest raczej małe.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 15:51 
Administrator

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 14:15
Posty: 7573
Sadorg napisał(a):
To przecież realne straty.
Dobrze przecież wiesz, że w przyjętym sposobie organizacji przewozów takowe straty nikogo nie interesują. Skoro czasy przejazdu są rozwleczone, na niektórych liniach autobusy stoją po pętlach godzinami przez niemal cały dzień, a rozkłady i tak są kompletnie nieskoordynowane, to gdzie by tam ktoś walczył o uszczknięcie minutki poprzez zmianę statusu przystanku? Nie w tym świecie.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 16:48 

Dołączył(a): Pn 13.02.2006, 10:34
Posty: 1980
Lokalizacja:
50°23 N 18°57 E
Sadorg napisał(a):
To co dzieje się w przypadku, gdy pasażer napisze wystąpienie: Wkurza mnie, że mój autobus zatrzymuje się na przystanku XYZ, gdzie nikt nie wsiada. Proszę zmienić charakter przystanku XYZ na warunkowy. Sprawa z automatu ląduje w koszu? ;-)
(co na to KPA? Zakładamy, że gość podał wymagane danej dane identyfikacyjne).


Tam gdzie ruch jest niewielki, to kierowcy samodzielnie zaczynają traktować dany przystanek jako n/ż, więc powodu do napisania takiego listu nie ma ;)


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 22:01 

Dołączył(a): Cz 5.01.2006, 21:18
Posty: 3852
Lokalizacja:
Sosnowiec
Sadorg napisał(a):
No i zupełnie BTW. Czy znacie jakieś kryteria, kiedy dany przystanek ma być n/ż, a kiedy nie i czy któryś z organizatorów w GOP stosuje go w praktyce? Jestem ciekaw... U mnie w pracy mamy pewien wskaźnik, którym się posługujemy badając, czy charakter przystanku jest odpowiednio dobrany.


Sprawdź, czy czegoś nie ma w tym artykule:
Molecki A., 2005: Przystanki o zmiennym statusie w komunikacji tramwajowej. Zeszyty Naukowe Politechniki Śląskiej, zeszyt nr 54. Wyd. Politechniki Śląskiej, Gliwice.

Ja niestety akurat tym tomem nie dysponuję, zatem nie udzielę odpowiedzi "od ręki".

Przy okazji - Czesi nie mają aż takich problemów egzystencjalnych, tylko podchodzą do sprawy pragmatycznie.
http://praha.idnes.cz/v-praze-pribude-z ... -zpravy_ab


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 22:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:08
Posty: 3897
Lokalizacja:
Katowice
Sadorg napisał(a):
No i zupełnie BTW. Czy znacie jakieś kryteria, kiedy dany przystanek ma być n/ż, a kiedy nie i czy któryś z organizatorów w GOP stosuje go w praktyce?

Tak, spoza GOPu i zupełnie "nieprzystawalny" do GOPu. W przypadku CzeDe kryterium bywa tabor ekspediowany do danego kursu. Przekładając na ludzkie - jedziemy wagonami/ezetem: przystanki stałe, jedziemy motorakiem lub czymś większym - przystanki na żądanie. Często stosowane w bardzo zaskakujących okolicznościach...


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 9.09.2011, 22:34 

Dołączył(a): Cz 5.01.2006, 21:18
Posty: 3852
Lokalizacja:
Sosnowiec
Trochę OT. Swego czasu w Nowym Sączu zetknąłem się z przystankiem komunikacji miejskiej zlokalizowanym w niewielkiej strefie przemysłowej (za dworcem kolejowym), który był przystankiem warunkowym, a jedynie w określonych godzinach (bodajże 6-8, 14-16) funkcjonował jako stały.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pn 12.09.2011, 10:19 
- Moderator -
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:31
Posty: 2534
Lokalizacja:
SK/WF
YoMaHa napisał(a):
Sadorg napisał(a):
No i zupełnie BTW. Czy znacie jakieś kryteria, kiedy dany przystanek ma być n/ż, a kiedy nie i czy któryś z organizatorów w GOP stosuje go w praktyce?

Tak, spoza GOPu i zupełnie "nieprzystawalny" do GOPu. W przypadku CzeDe kryterium bywa tabor ekspediowany do danego kursu. Przekładając na ludzkie - jedziemy wagonami/ezetem: przystanki stałe, jedziemy motorakiem lub czymś większym - przystanki na żądanie. Często stosowane w bardzo zaskakujących okolicznościach...


Na jakich szlakach tak jest? Spotkałem się z 'zastavkami na znameni' na liniach, gdzie tabor to w 100% motoraki.

_________________
"kanclerski łeb z kantorka pierdzistołków"


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pn 12.09.2011, 10:19 
- Moderator -
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:31
Posty: 2534
Lokalizacja:
SK/WF
aso napisał(a):
Trochę OT. Swego czasu w Nowym Sączu zetknąłem się z przystankiem komunikacji miejskiej zlokalizowanym w niewielkiej strefie przemysłowej (za dworcem kolejowym), który był przystankiem warunkowym, a jedynie w określonych godzinach (bodajże 6-8, 14-16) funkcjonował jako stały.


Są miasta, gdzie np. po 20 wszystkie przystanki są warunkowe. Nie mówiąc już o sieci nocnej.

_________________
"kanclerski łeb z kantorka pierdzistołków"


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pn 12.09.2011, 10:23 
- Moderator -
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:31
Posty: 2534
Lokalizacja:
SK/WF
aso napisał(a):
Sprawdź, czy czegoś nie ma w tym artykule:
Molecki A., 2005: Przystanki o zmiennym statusie w komunikacji tramwajowej. Zeszyty Naukowe Politechniki Śląskiej, zeszyt nr 54. Wyd. Politechniki Śląskiej, Gliwice.


Dzięki.
Przystanki warunkowe w komunikacji tramwajowej to dopiero ciekawy temat. Niestety w Warszawie 'niedasię'. Ale drążymy sprawę ;-)
W trakcji autobusowej przyjmujemy, że jeżeli ponad 25% kursów nie zatrzymuje się w danej lokalizacji, to przystanek nadaje się na n/ż.

_________________
"kanclerski łeb z kantorka pierdzistołków"


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pn 12.09.2011, 11:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:08
Posty: 3897
Lokalizacja:
Katowice
Sadorg napisał(a):
YoMaHa napisał(a):
Sadorg napisał(a):
No i zupełnie BTW. Czy znacie jakieś kryteria, kiedy dany przystanek ma być n/ż, a kiedy nie i czy któryś z organizatorów w GOP stosuje go w praktyce?

Tak, spoza GOPu i zupełnie "nieprzystawalny" do GOPu. W przypadku CzeDe kryterium bywa tabor ekspediowany do danego kursu. Przekładając na ludzkie - jedziemy wagonami/ezetem: przystanki stałe, jedziemy motorakiem lub czymś większym - przystanki na żądanie. Często stosowane w bardzo zaskakujących okolicznościach...


Na jakich szlakach tak jest? Spotkałem się z 'zastavkami na znameni' na liniach, gdzie tabor to w 100% motoraki.


Nie mam przy sobie bieżącej cegły, w 2009 roku na szybko znalazłem 238 na odcinku Havlickuv Brod - Zdarec u Skutce, także ostatni wieczorny Opava - Ostrava jest wskazany z kilkoma krzyżykami. Mnie pierwsze, co przyszło na myśl to Petrovice - Detmarovice (ale o dziwo nie ma!) oraz rj na 270 odcinek z CT do Zabrehu, gdzie po elektryfikacji Szumperka masowo objawiły się RNy. Wybrane pociągi z zastavkami na znameni masz też na 026 Mezimesti - Nachod...


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Śr 5.10.2011, 22:05 

Dołączył(a): Cz 9.03.2006, 21:28
Posty: 58
Lokalizacja:
Katowice Panewniki
adam86 napisał(a):
Ekhem, pragnę przypomnieć, że teraz nie trzeba machać, a kierujący ma obowiązek zatrzymać pojazd jeśli na przystanku oczekuje pasażer.


jak to na serio jest z tym machaniem? dziś czekałem na 13 na Kokociniec Płochy (5 osób było w sumie na przystanku) i tylko zwolnił ale przejechał... Nikt nie machał, więc nie mam pretensji - ale jak do tej pory zawsze stawał :)

_________________
119 to jest linia! :)


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Cz 6.10.2011, 7:03 

Dołączył(a): Cz 5.07.2007, 21:07
Posty: 5585
Lokalizacja:
Piekary Śląskie
W czym problem ?. Jak nikt nie wyciagnal reki/ nie pomachal nia to jak najbardziej mogl olac przystanek. Swego czasu pamietam akcje jak jeden wredziol ominal Hutnicza n/ż, przystanek ktory mimo wszystko chyba dosc uczeszczany jest. Sytuacja podobna zawsze sie zatrzymuja, ale on postanowil jak wyzej, oj jakie larmo sie odezwalo na wozie ;). Nawet cudowne ozdrowienie sie dokonalo, bo znalazl sie taki kolo 60tki co z jednej strony stekal, ze on ma jakas tam grupe inwalidzka (byl o kuli) i jak to mu ciezko przejsc ze Skargi, a z drugiej strony sie wygrazal wspomniana kula jak to kierowcy zaraz napier... :D.
Jesli chodzi o stojacych na przystanku to inna sprawa jak sie zachowuja, bo jak zdradzaja objawy, ze chca wsiasc to wypadalo by sie zatrzymac.

_________________
"Gdy debil nie wie, że jest debilem to ma przewalone.." G. Tabor :D


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Cz 6.10.2011, 9:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 4.10.2004, 22:00
Posty: 13347
Lokalizacja:
Hajduki Wielkie
P Śl napisał(a):
W czym problem ?. Jak nikt nie wyciagnal reki/ nie pomachal nia to jak najbardziej mogl olac przystanek.

Czytałes kiedyś taryfę?
Cytuj:
Jesli chodzi o stojacych na przystanku to inna sprawa jak sie zachowuja, bo jak zdradzaja objawy, ze chca wsiasc to wypadalo by sie zatrzymac.

Jak ktokolwiek stoi to kierowca ma psi obowiązek się zatrzymać.


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Post Tytuł: Re: Zasadność istnienia przystanków typu N/Ż
Napisane: Pt 7.10.2011, 10:25 
- Moderator -
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Nd 5.01.2003, 9:31
Posty: 2534
Lokalizacja:
SK/WF
P Śl napisał(a):
Jesli chodzi o stojacych na przystanku to inna sprawa jak sie zachowuja, bo jak zdradzaja objawy, ze chca wsiasc to wypadalo by sie zatrzymac.


Tzn. jakie objawy? Puszka piwa w ręku i taśka z czymś śmierdzącym? :P

_________________
"kanclerski łeb z kantorka pierdzistołków"


Na górę strony
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  

© WPK − Forum oparte na silniku phpBB z wykorzystaniem tłumaczenia phpBB3.PLPolityka prywatności